Młotko-śrubokręt – adversi

narzędzia Six Sigma

Artykuł ten powstał w ramach odpowiedzi na Młotko-śrubokręt opublikowany u nas wcześniej. Być może narażanie się Szefom nie jest najmądrzejszym pomysłem, ale z pewnością mam w tym nadzwyczajny talent. Poza tym propozycja młotko-śrubokręta jest nęcąca. Gdyby jeszcze miał wbudowaną latarkę…

A teraz już poważnie o koncepcji łączenia programów Lean i Six Sigma w jedną „hybrydę”. Jestem gorącym zwolennikiem stwierdzenia że jak coś jest do wszystkiego to jest do… Natomiast uczestnicząc i obserwując dziesiątki projektów sygnowanych nazwami Lean czy Six Sigma, odnoszę nieodparte wrażenie komplementarności obu koncepcji:

  • Obie wymagają tak zwanego szerokiego spojrzenia na organizację. Nie patrzymy na pojedynczy proces, ale na cały strumień wartości czy też kluczowe wskaźniki organizacji.
  • Zarówno w przypadku Six Sigma jak i Lean – naszym celem jest eliminacja wąskich gardeł. W obu metodach patrzymy na organizację niejako z lotu ptaka, ale działania wprowadzamy najczęściej lokalnie, w pojedynczym procesie czy procesach.
  • Efekt naszych działań jest w obu metodach taki sam: eliminując zmienność w procesie usprawniamy przepływ, standaryzując pracę ograniczamy zmienność w procesie. Narzędzia obu metod powtarzają się i uzupełniają.
  • Warstwa strategiczna Lean jak i Six Sigma jest ta sama: wykorzystać ograniczone zasoby do optymalizacji efektów. Wybór projektów Lean i Six Sigma przebiega w ten sam sposób, ponieważ te same są priorytety organizacji. Czasem obserwuję wręcz rozróżnianie na siłę, czy dany projekt wystąpi pod egidą Six Sigma, czy Lean.

Obecnie w nauce obserwujemy trend unifikacji wszystkich zjawisk: chemicznych, fizycznych i biologicznych przy pomocy jednej, uniwersalnej teorii wszystkiego. Dlaczego nie spróbować podobnej koncepcji w przypadku narzędzi rozwiązywania problemów i doskonalenia? Poza tym, głównym zadaniem pracowników organizacji, zaczynając od specjalisty czy inżyniera, a na Zarządzie skończywszy, jest rozwiązywanie problemów. Zarówno Six Sigma jak i Lean dostarczają im skrzynkę narzędziową do tego, aby im w tym pomóc. Czy i które narzędzia wykorzystają, to ich decyzja zależna od specyfiki i poziomu organizacji, posiadanych zasobów i wiedzy. To, jak ta skrzynka narzędziowa zostanie nazwana, jest moim zdaniem kwestią drugorzędną. Możemy to nazwać ciągłym doskonaleniem, możemy to nazwać Lean Sigma, a możemy to nazwać młotkowkrętem, ważne żeby działało.

 

[sgmb id=”1″]