Rozmowa z absolwentem – Grzegorz Stępień

To człowiek faktów doceniający idee. Uwielbia ruch, który na sporcie się nie kończy. Szybko po szkoleniu ruszył z certyfikacją na Black Belta. Tak jak łączy crossfit i bieganie, lubi łączyć Six Sigma z Lean Manufacturing. W wywiadzie opowiedział nam o szczegółach swoich projektów oraz zmianie perspektywy w zarządzaniu zespołem.

Grzegorz Stępień/Absolwent szkolenia Six Sigma Black Belt w Akademii Białego Kruka.

 

 

Na czym polega Twoja praca?

Moja praca polega na zarządzaniu produkcją malowania felg w firmie motoryzacyjnej. Produkujemy felgi stalowe. Na co dzień zarządzam 50-osobowym zespołem, w tym 6 inżynierami i 2 mistrzami produkcji.W firmie do tej pory Green Beltem byłem ja, Black Beltem też będę wyłącznie ja, natomiast w mojej organizacji odbyliśmy szkolenie dla Yellow Beltów, więc jest kilkunastu inżynierów, którzy znają metodykę DMAIC. Na pomysł budowy infrastruktury Six Sigma wpadł nasz Champion czyli prezes firmy, który ciągle poszukuje dróg dla rozwoju kadry kierowniczej i inżynierów.

Szkolenie Yellow Belt przyniosło rezultaty?

Tak, pracując z osobami, które mają bazę wiedzy o DMAICu, jest dużo łatwiej o porozumienie, ponieważ możemy od razu skupić się na rozwiązywaniu problemów według dostępnych narzędzi. Jeżeli chcemy robić projekty na dobrym poziomie, muszą to być osoby, które przeszły szkolenie White Belt czy Yellow Belt.

Dlaczego zdecydowałeś się zostać Black Beltem?

Ponieważ bardzo lubię metodykę Six Sigmy. Pierwsze informacje zdobyłem 12 lat temu, ale nie miałem wówczas możliwości takiego kursu odbyć. Gdy tylko w firmie pojawiła się możliwość udziału w szkoleniu ABK, od razu skorzystałem. Zdobyłem najpierw certyfikat Green Belt, teraz Black Belt, z czego się niezmiernie cieszę.

Co takiego jest w Six Sigmie, że właśnie tę filozofię chciałeś zgłębić?

Liczby, Dane, Fakty ale najważniejsze to – praca z zespołem. Jeżeli oba te elementy występują, to nie dyskutujemy o potencjalnych przyczynach, tylko o faktach. Jest nam wtedy dużo łatwiej rozwiązywać problemy.

Na co dzień zajmuję się filarem Focus Improvement w projekcie “World Class Manufacturing”. To znaczy, że rozwiązuję problemy za pomocą projektów PDCA. Jest to prosta metoda, więc nie jestem w stanie rozwiązać nią wszystkich problemów. I w tym momencie możemy zastosować metodykę DMAIC, która do problemu sięga głębiej, ma również więcej narzędzi statystycznych.

Opowiedz nam o projektach, które zrealizowałeś w ramach szkolenia Six Sigma Black Belt w ABK i dzięki którym zdałeś certyfikację na Black Belta.

projekt I

Występowanie zacieków na powłoce malarskiej po procesie malowania kataforetycznego.

Po analizie problemu, po fazie measure wyszło nam, że ten problem nie występuje podczas malowanie, co jest ciekawe, natomiast wpływ na to ma konstrukcja wyrobu, która powoduje powstawanie kapilary między tarczą a obręczą. Tam się gromadzi ciecz i później podczas wypalania farby, a więc podwyższenia temperatury, kapilary otwierają się i wycieka ciecz, która jest stanem niepożądanym na powłoce malarskiej. Prowadząc ten projekt, weszliśmy tak głęboko w proces, że musieliśmy zmienić geometrię wyrobu, aby uniknąć wycieków po procesie malowania.

projekt II

Dotyczył wtrąceń na malowaniu nawierzchniowym, to znaczy brudu, kurzu, który jest nieakceptowalny przez klienta.

Proste metody jak PDCA nie dały nam oczekiwanych efektów, natomiast zastosowanie metodyki DMAIC pozwoliło nam na znalezienie przyczyny problemu. I tu trzeba wyraźnie zaznaczyć, że to dzięki Analizie Regresji w programie “minitab” doszliśmy do istoty problemu. Rozwiązaniem była zmiana systemu wentylacji w kabinie malarskiej oraz ustalenie nowych, nieznanych dotąd parametrów procesu.

I w jednym i w drugim projekcie mamy do czynienia z odrzutem na kontroli końcowej, czyli chodzi o jakość wyrobu. Zniwelowaliśmy odrzut w pierwszym przypadku o 11%, w drugim 2%, co ma znaczne przełożenie na powodzenie finansowe a także poprawę przepływu materiałów w ramach lean manufacturing.

Którą fazę DMAIC lubisz najbardziej?

Analyse, bo opiera się o moją ulubioną statystykę. Ktoś kiedyś powiedział, że statystyka nie potrafi ujawnić całej prawdy, natomiast DMAIC + minitab jak najbardziej na to pozwalają. Uwielbiam gdy podczas analizy dane wyjściowe wskazują nam na możliwą przyczynę problemu i tak dochodzimy do przyczyny źródłowej. Ale to nie wystarczy. Trzeba wdrożyć rozwiązanie, a później to rozwiązanie ustandaryzować. Jeżeli tego nie zrobimy, wrócimy do punktu zerowego.

Co jest dla Ciebie ważne przy realizacji projektu Six Sigma?

W projekcie Six Sigma bardzo ważny jest dobór zespołu. W naszej firmie część inżynierów miała szkolenie z zakresu Yellow Belt, dzięki temu mogłem ich wiedzę wykorzystać do pracy całego zespołu.

Można powiedzieć, że po szkoleniu Six Sigma, w tym po nabyciu umiejętności miękkich czyli zarządzania zespołem, to nie są już tylko moje sztuczki, metody, które wypracowałem intuicyjnie pokryły się ze szkoleniem. Bardzo ważne jest przedstawienie różnych stylów myślenia przez ludzi, czego mogłem nauczyć się na szkoleniu FRIS – fakty, relacje, idee, system. Ja jestem osobą, która zwraca uwagę na fakty i system, nie rozumiałem ludzi, którzy pracowali na zasadzie idei, było to dla mnie trochę irytujące, że osoby wypowiadały idee i nic więcej. Zawsze pytałem “i co dalej?”. Teraz wiem, że częścią dodaną do tego zespołu są właśnie idee, czyli myśli rzucone, pomysły, które inne osoby powinny dalej przechwytywać. “Ideowiec” jest od tego w zespole, by rzucać pomysłami.

Rozmowę przeprowadziła:

Patrycja Nawrocka

Specjalistka ds. Marketingu

w Akademii Białego Kruka



Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *